Kreowanie wizerunku wroga na użytek polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej cz. II

, 23 kwietnia 2014
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

W związku z globalizacją, polityka wewnętrzna i zewnętrzna państwa stają się od siebie coraz bardziej zależne. Zaczyna się zacierać granica między tym, co zagraniczne, a tym, co wewnętrzne. Dlatego kreowanie wizerunku wroga obok ściśle wewnętrznego wymiaru ma adekwatne znaczenie w polityce zagranicznej. Granie na emocjach oraz przywoływanie różnych stereotypów jest efektywne, szczególnie w wewnątrzpolitycznych walkach przed zbliżającymi się wyborami. Ale gdy realna opozycja praktycznie nie istnieje, tak jak rzetelne i niezależne media, operowanie wizerunkiem wroga oprócz celów stricte wewnętrznych można również wykorzystać dla celów polityki zagranicznej. Ponadto, aby państwo mogło stosować agresywną i konfrontacyjną politykę zewnętrzną musi posiadać moralną legitymizację we własnym społeczeństwie. Żeby powyższy stan w społeczeństwie osiągnąć Kreml stosuje przeróżne działania i slogany w polityce wewnętrznej, aby wykreować i nasilić obraz wroga w zależności od sytuacji politycznej.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Artykuł pierwotnie opublikowany w 2009 roku

Tworzenie „demokracji sterowanej” i likwidacja niezależnych mediów

Wzrastające tendencje autorytarne w Rosji mają bardzo duży wpływ i kształtują parametry polityki zagranicznej Rosji. W miarę jak prezydent Putin umacniał swoją władzę nad opozycją polityczną, społeczeństwem oraz mediami rzetelne przekazywanie informacji było ograniczane i media oraz opozycja nie mogły przeciwstawić się fanaberiom Kremla. W wyniku czego w Rosji nie możemy mówić o wolności słowa, o kompetentnej debacie politycznej czy wiarygodnej kontroli władzy przez instytucje, które powinny nad nią sprawować pieczę. Kreml zagarnął najbardziej wpływowe i najbardziej znaczące sektory i instytucje w Rosji.

Ponadto obecną Rosją rządzą ludzie, którzy tworzyli tak naprawdę najbardziej represyjną formę ZSRR – byłi funkcjonariusze KGB, a ich obecny sukcesor – FSB, ma bardzo duże wpływy w aparacie władzy. Funkcjonariusze ci przez długi czas zajmowali się wyszukiwaniem wroga wewnątrz kraju jak i ciągłym tworzeniem niepokojów w społeczeństwie. Wróg Rosji był potrzebny i co najważniejsze wciąż jest na niego zapotrzebowanie. W ostatnich latach możemy zauważyć powrót zimnowojennej retoryki Rosji i eksponowania jej siły militarnej przed wszechobecnym wrogiem zewnętrznym. Jakie czynniki sprzyjają jego kreowaniu i w jaki sposób jego wizerunek jest generowany i wykorzystywany dla celów polityce zagranicznej zostanie zrekonstruowane poniżej.

Władimir Putin podczas swej prezydentury potrafił zdobyć mocną pozycję w stosunku do wszystkich sił politycznych. Jego zdecydowane i bezdyskusyjne posunięcia w polityce wewnętrznej pozwoliły mu kontrolować bieg wydarzeń w Rosji. Podporządkował sobie parlament, zlikwidował praktycznie niezależne media, scentralizował ponownie państwo osłabiając niezależność regionów wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej. W celu umocnienia władzy wykorzystał już dawno sprawdzone metody: „pionowa struktura władzy”, „operacje specjalne”, donosy czy też rozprawianie się z przeciwnikami. Aby ocenić skuteczność tych działań warto zapoznać się z następującym fragmentem analizy systemu w Rosji, która została opracowana przez Ośrodek Studiów Wschodnich:

„System demokratyczny w Rosji staje się w coraz większym stopniu wyłącznie formalny. Kreml unika na razie zmian w konstytucji, ale tworzy mechanizmy i instytucje faktycznie naruszające jej postanowienia, utrudniające realizację zasad pluralizmu politycznego, wolności słowa i praworządności. Dla demokracji w Rosji jeszcze groźniejsze są trudno uchwytne zmiany w sferze mentalnej. Propaganda państwowa stara się ukryć wszelkie zjawiska naruszające pozytywny wizerunek prezydenta, podważające lansowaną konsolidację społeczeństwa wokół polityki władz. Kształtuje ona poczucie zagrożenia ze strony wroga zewnętrznego, podsyca szpiegomanię, wzmacnia nieufność i niechęć wobec świata zachodniego. Zamiast społeczeństwa otwartego władze usiłują budować raczej ‚społeczeństwo kontrwywiadowcze’. Kształtowaniu “polityczno-moralnej jedności” społeczeństwa służy przejęcie przez władzę pełnej kontroli nad mediami elektronicznymi o zasięgu ogólnokrajowym i formowanie systemu partyjnego wykluczającego “niekonstruktywną opozycję”.

Po przejęciu kontroli nad niezależnymi mediami, najbardziej opiniotwórcze z nich są głosem władzy. Wizerunek wroga kreowany jest przez media. To ich selektywne wiadomości dochodzą do społeczeństwa. Toteż wszelkie zatargi z Rosją, albo jakiekolwiek przedsięwzięcia w nią wymierzone, bądź wchodzące w jej tak zwaną strefę wpływów, są odbierane jako akt wrogi wobec Rosji i automatycznie nagłaśniane.

Podatność społeczeństwa Federacji Rosyjskiej na propagandę kremlowską

Mimo upływu prawie dwudziestu lat od upadku systemu komunistycznego w Rosji w dalszym ciągu nie powstało społeczeństwo obywatelskie w pełni świadome swych praw, tak jak ma to miejsce w krajach demokratycznych. Jego tryb myślenia i światopogląd również są odmienne. Nie można się temu dziwić w sytuacji, w której po raz kolejny doszło w Rosji do odrzucenia podstawowych wartości świata demokratycznego: swobody wypowiedzi, zrzeszania się, kierowania się w biznesie zasadami wolnorynkowymi itd. Ustępują one wciąż żywym totalitarnym marzeniom: o „silnej ręce” i mocarstwowej pozycji. Jurij Afanasjew, autor książki Groźna Rosja, stwierdza, że „Rosjanin uległ degradacji” i takie wartości jak prawa obywatelskie są dla niego bez znaczenia. Wszystko co nie ma nic wspólnego z państwem jest mu całkowicie obojętne. Tak jak wspólny interes. Pozwolę sobie przywołać jego słowa odnośnie mentalności typowego Rosjanina: „(…) jest (on) pozbawiony wiedzy o rzeczywistej historii, nie przewiązuje wagi do wartości moralnych, politycznych, estetycznych – w zupełności zadowala się ekranem telewizyjnym i płynącymi z niego opowieściami o szczęśliwych czasach breżniewskich, o imperialnej dumie supermocarstwa wysyłającego rakiety w kosmos, o odważnych wywiadowcach (…)”. To tłumaczy zdaniem Afanasjewa, dlaczego władza jest zdolna czynić wszystko co w jej mocy, aby utrzymać media pod całkowitą kontrolą.

W czasach systemu komunistycznego społeczeństwo poddawane było frontalnej superideologizacji. Po upadku systemu sowieckiego społeczeństwo weszło w okres deideologizacji. Społeczeństwo karmione do tej pory ideami rodzaju „komunizm – naszą przyszłością” napotkało próżnię. Nie zaproponowano nic w zamian. Krucha i nieukształtowana świadomość społeczeństwa rosyjskiego była bardzo podatna na presję zewnętrzną. Zaczęły wdzierać się w nią nie tylko niewartościowe tendencje, ale również mogły wyjść na zewnątrz ukrywane dotychczas urazy, gdzie szczególne miejsce zajmuje postawa ksenofobii. W ten sposób, obraz wroga zewnętrznego znowu przybrał na sile i jest poddawany manipulacjom ze strony władz. Obecnie za wroga można uznać praktycznie każdego, ale jest to ściśle zależne od sytuacji politycznej. Wróg istniał i istnieje cały czas, tylko zmienia się w zależności od okoliczności. W zależności od potrzeb władzy, wróg pojawia się jako ten który jest winien złej sytuacji w kraju, zaistniałemu nieszczęściu, czy w ramach legitymizacji do podjęcia radykalnych działań.

Kreowanie wroga współgra ściśle z dążeniami imperialnymi elit urzędujących na Kremlu. Putin przedstawił narodowi wizję rozwoju państwa i powrotu na należne mu miejsce w świecie. Strategia ta i metody wyjścia z kryzysu były dla ludności rosyjskiej bardzo atrakcyjne. Obecna władza genetycznie odziedziczyła pielęgnowanie wizerunku wroga i utrzymywanie strachu w społeczeństwie przed nim dla własnych celów politycznych. Koncentrując się na władzy i jej specyficznych powiązaniach z przeszłością, warto przytoczyć po raz kolejny opinię Jurija Afanasjewa, ukazującą szczególny rodzaj władzy moskiewskiej. Jej mesjanistyczne podejście i jej wielkie ambicje do osiągnięcia jak najmocniejszej pozycji sprawiają, że był to rodzaj władzy zrodzony z konfliktu. A konflikty rozstrzygane były w sposób ordyński, gdzie nie szukało się kompromisu z nieprzyjacielem, a dążyło się do jego zniszczenia. Obecna władza na Kremlu cechuje się podobnymi zwyczajami. Również teraz przywódcom jest potrzebny wróg, bo bez niego nie czują się władzą. Dlatego Afanasjew dochodzi do konkluzji, że władza rosyjska do tego po prostu nawykła. „Wrogowie potrzebni są jak powietrze. Jeśli ich brak – zostaną wymyśleni.”

Wobec tego, że władza ma sentyment do dawnego statusu mocarstwowego i nie jest tak naprawdę kontrolowana przez instytucje, które by miały wpływ na podejmowane przez nią decyzje, najwyższe władze rosyjskie starają się prowadzić konfrontacyjną politykę zagraniczną i nie ustępować w kwestiach dla niej witalnych. Wpływa na to bardzo chęć powrotu do imperialnej polityki przez władze oraz komercyjne interesy największych kompanii w Rosji. Nieżyjący już Jurij Lewada, spostrzegł, że elita rosyjska, dzierżąca obecnie ster Rosji, powraca na drogę polityki, którą cechowały się władze sowieckie. Powracają do gloryfikacji siły i przemocy. I to zarówno na płaszczyźnie polityki wewnętrznej jak i polityki zagranicznej wobec najbliższych sąsiadów. To na te prawie bezbronne kraje Kreml stara się wywierać presję polityczną i ekonomiczną. Do niedawna główny element presji kierowany był przez sektor energetyczny. Ponadto tok myślenia rosyjskich elit doszukuje się wszechobecnej konspiracji anty-rosyjskiej poza granicami Rosji. Moskwa wrogów zaczyna dostrzegać przy swoich granicach i pośród krajów, które były niedawno pod jej władaniem. To właśnie przeciw nim zdecydowała się skierować ataki w najostrzejszej formie, wykorzystując różnorodne instrumenty.

Przemiany w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, odzyskanie przez nie pełnej suwerenności i niepodległości są przedstawiane jako „nienawiść do Rosji i Rosjan”. Ukazuje to propaganda kremlowska, działająca intensywnie i wykorzystująca wszystkie możliwości, aby to uwierzytelnić. Wszelka krytyka Rosji przez inne państwa jest przedstawiana jako fobia względem Rosji. Kremlowska propaganda ponownie manipuluje myślami, działa na emocjach. Nie ma jej kto przeciwdziałać. W ten oto sposób dochodzimy do sytuacji gdzie wszystkiemu co złe winien jest Zachód. Bieda w Rosji – spowodowana przez działania Zachodu. Brak prawdziwych reform – poprzez manipulacje Zachodu. Wszystko i wszyscy przeciwko Rosji, Zachód Rosji nie lubi, Zachód nie chce Rosji pomóc. Wszędzie Rosji zagraża wróg, który chce ją zniszczyć. W ten sposób propaganda tworzy obraz nieustającego zagrożenia, a polityka wewnętrzna i zewnętrzna Federacji Rosyjskiej przybiera coraz bardziej radykalne formy wzbudzające niepokój społeczności międzynarodowej.

Wnioski

Podsumowując, Rosja nie posiada obecnie wroga, który by jej w jakikolwiek sposób bardziej zagrażał niż jej powrót do imperialnej polityki, zakłamywania historii, przekonywania społeczeństwa o mocarstwowości Ojczyzny i sugerowania mu, że wszystko co złe pochodzi z zewnątrz. Rosyjskie społeczeństwo dzięki zręcznym zabiegom propagandowym Kremla dostrzega wroga w tak małych państwach jak Estonia, a tak naprawdę jego głównym wrogiem może okazać się własna władza. Władza autorytarna czy totalitarna, carska czy bolszewicka, w Rosji przez cały czas potrzebowała wroga do legitymizacji swej polityki podboju i agresji. W nadchodzącej rozgrywce geopolitycznej o utrzymanie stref żywotnych, Rosja może potrzebować moralnej legitymizacji do prowadzenia zaostrzonej polityki zagranicznej, niejednokrotnie ocierającej się o konflikt militarny. A wszelkie obecne wojny i konflikty mają asymetryczny charakter. Dlatego nie jest ważna tylko siła, ile jej moralna legitymizacja. Jak twierdzi Roman Kuźniar, wroga można pokonać, ale niekoniecznie można wygrać cel interwencji, ponieważ strona która została poddana agresji (naród czy społeczeństwo) nie uzna całego wysiłku militarnego za słuszny, a cele o które walczono okażą się różne od planowanych. W ten sposób nowe rządy nie zostaną zaakceptowane. Poza tym wszelka interwencja musi uzyskać aprobatę opinii publicznej, ponieważ koszty takiej operacji i strat poniesionych podczas całej interwencji zostaną usprawiedliwione. Dlatego propaganda rosyjska stara się ukazywać i wzmagać w rosyjskim społeczeństwie obraz wroga poprzez przybraną specjalnie do tego retorykę. Umiejętne manipulowanie społeczeństwem i obrazem wroga, w zależności od sytuacji politycznej, w zamierzeniu władz ma dać legitymizację dla działań rosyjskich w polityce zagranicznej. Szczególnie wobec najbliższych państw. Kraje przygraniczne stały się głównym zagrożeniem, ponieważ intensyfikują współpracę ze strukturami, które zawsze były postrzegane jako wrogie. Zachód działa tylko po to, aby osłabić Rosję i wykraść tajemnice ludzkości, które są w posiadaniu Moskwy. A Moskwa stoi na ich straży i chroni przed przepoczwarzającymi się „siłami zła”, które ingerują w wewnętrzne sprawy tych państw i zaszczepiają nieczyste idee wymierzone przeciwko Moskwie. Ta „teoria martwej wody”, politologa Andrieja Sołdatowa, być może kuriozalna, wydaje się być wyznawaną przez urzędników najwyższego szczebla na Kremlu i ich otoczenie.

Reasumując, największe wyzwanie, jakie stoi przed Rosją i któremu Kreml zdecydował się przeciwstawić, to znaczna utrata wpływów. Polityka zagraniczna musi zmierzyć się z tym problemem. Rosja tak naprawdę nie posiada obecnie liczącego się na arenie międzynarodowej sojusznika, a roli tej przypisać Indiom czy Chinom jako prawdziwym sojusznikom się nie da. Na granicy, która stale zagrażała Rosji, wyrasta powiększona Unia Europejska, na razie to tylko silny blok polityczno-ekonomiczny, ale w dłuższej perspektywie zapewne również zintegrowany blok militarny. Ponadto UE coraz śmielej lekceważy wyłączność Rosji do stref proradzieckich, a z drugiej strony, Chiny potężnieją z dnia na dzień. Przeciwstawić się tej sile nie może szukając współpracy z Japonią, ponieważ konflikt o wyspy Kurylskie do tej pory nie został rozstrzygnięty. Wydaje się, że w przyszłości Kreml będzie musiał ponownie zdefiniować swoją politykę zagraniczną i zadecydować, czy Zachód jest wrogiem numer jeden, czy może potencjalnym sojusznikiem w zmieniającym się ładzie światowym?

Komentarz

Tekst jest cześcią pracy licencjackiej z 2008 roku o wykorzystaniu wizerunku wroga w polityce zagranicznej Rosji na przykładzie państw bałtyckich, Ukrainy, Gruzji, Polski i Stanów Zjednoczonych, które znalazły się w pierwszej siódemce najbardziej wrogich państw Rosji w 2007 roku. W dniach 11-14 maja 2007 roku rosyjskie Centrum Analityczne im. Jurija Lewady przeprowadziło badanie na grupie 1600 Rosjan. Ankietowanych zapytano o najbardziej wrogie i przyjazne państwa Federacji Rosyjskiej. Za najbardziej wrogi kraj ankietowani uznali Estonię, a ankieta przeprowadzona była w niedługim czasie po konflikcie na linii Rosja-Estonia, który zaistniał w wyniku decyzji władz Estonii o przeniesieniu pomników żołnierzy radzieckich.

Jednym z przytoczonych cytatów – a pośrednio jedną z tez pracy – była opinia Fiodora Lukyanova, redaktora naczelnego czasopisma „Russia In Global Affairs”, który stwierdził że Rosja była przeciwna wszelkim inicjatywom rozszerzenia NATO, jednakże na sam koniec musiała ustąpić. Dostrzegał jednak jedną bardzo dużą różnicę w przypadku nowej rozgrywki gdzie walka będzie się toczyć między innymi o Ukrainę. Wspominał o kulturowych, językowych czy etnicznych powiązaniach z Rosją, przez co wejście ewentualne Ukrainy do struktur zachodniej Europy (a dokładnie mówił o NATO) byłoby szczególnie bolesne. Dlatego przewiduje twardą obronę rosyjskich interesów na Ukrainie. Ponadto twierdził, że obecnej Rosji nie można porównać do słabego państwa, jakim było ono w latach 90. Stwierdzał, że Rosja z roku 1999, 2004 czy 2008 to chociaż nieznacznie, ale różniące się kraje. Dodatkowo Rosja zaczęła się zachowywać inaczej ponieważ ma inny potencjał. Jak widać wszelkie przewidywania o twardej obronie interesów Moskwy w przypadku Ukrainy, mają potwierdzenie w obecnym konflikcie rosyjsko-ukraińskim.

Bartosz Kaluga

Bartosz Kaluga

Właściciel Massive Marketing (kompleksowe usługi marketingowe). Co-Founder and CEO Sintra Consulting Poland (software house - eCommerce and Corporate Portals Development). Absolwent Transatlantic MA Program in East-Central European Studies.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Wiadomości z powiatu: szydłowieckiego, skarżyskiego, opoczyńskiego, koneckiego, przysuskiego i okolic